wtorek, 12 stycznia 2016

2

         Wróciłam. Dlaczego tak długo? Odpowiedź jest prosta, lecz ciężko zrozumiała. Chciałam coś przeżyć. Chciałam zrobić coś na co nigdy wcześniej nie miałam odwagi.

          Każdego dnia zastanawiałam się nad  sensem. Mamy mało czasu na wszystkie rzeczy, które mogą sprawić, że wyrwiemy się z szarości tego świata. Wcześniej kluczowym pytaniem było: Po co? Teraz już wiem. Te dni pozwoliły mi przemyśleć sprawy, sytuacje, problemy, z którymi zmagałam się codziennie. Każdy z nas myśli, że nie dziś, nie jutro, że od następnego tygodnia... nie.. Odpowiedź to teraz. Nie czekajmy do ostatniej chwili. Zróbmy to póki żyjemy. Tak naprawdę zostało nam mało czasu, a nic nie robiąc coraz bardziej go sobie skracamy. Więc żyj chwilą. Nie martw się co będzie, to tylko strata czasu.          

            Po co? Po to by coś przeżyć i doznać czegoś co sprawi, że odżyjemy.